Brak imprez, koncertów i prywatek. Pokazujemy, jak pandemia wpływa na Spotify

Nie wszyscy dojeżdżają do pracy, wielu z domów. Mamy więcej czasu na oglądanie, słuchanie i czytanie. Serwisy muzyczne powinny na tym korzystać, ale dane wskazują na coś przeciwnego.

Photo: Piqsel/Public domain

Jeśli wpiszemy w pole wyszukiwania Spotify: „corona...”, wyświetlą się dziesiątki playlist stworzonych na czas kwarantanny. Są na nich piosenki żartobliwie nawiązujące do okoliczności, jak np. „In the Air Tonight” (1980), „Isolation” (1980) czy „It’s the end of the world as we know it”. Ten ostatni kawałek, nagrany w 1987 r., nie przypadkiem wrócił ostatnio na listy przebojów .

Piosenek tych nie znajdziemy jednak w codziennym zestawieniu 200 najpopularniejszych utworów na Spotify . A Top 200 to jedyne dane, którymi dzieli się z nami streamingowy gigant. Jednak mogą pomóc nam znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytanie.

W kryzysie szukamy informacji

Przyjrzyjmy się danym z Włoch , które dotychczas najbardziej w Europie ucierpiały na epidemii. Wykres przedstawia liczbę odtworzeń piosenek na liście Top 200 we Włoszech od początku lutego 2019 r. do 30 marca 2020 r. Jak widać, liczby odtworzeń regularnie się zmieniają. Widoczne szczyty pojawiają się co siedem dni, to weekendy. Najwięcej odtworzeń hity zbierają w piątki i soboty, kiedy ludzie są najbardziej skłonni do imprezowania. W niedziele następują gwałtowne spadki. Są też wahania sezonowe: we Włoszech duży wzrost widać latem. Gwałtowny wzrost liczby odtworzeń może spowodować głośna premiera. W przypadku Włoch można za taką uznać premierę albumu rapera Supreme, która odbyła się 15 listopada. 

Na wykresie widać również spadek liczby odsłuchań po weekendzie zaczynającym się w piątek, 6 marca. W poniedziałek, 9 marca, premier Giuseppe Conte ogłosił objęcie kwarantanną całego kraju. Epidemia nabrała rozpędu i można się domyślać, że zamknięci w domach Włosi mogli przestawić się na śledzenie bieżących wiadomości.

Jak można tłumaczyć zmiany w zachowaniu użytkowników? Ewa Góralska z domu mediowego MullenLowe Mediahub uważa, że zmiany zachowań użytkowników są związane z lękiem. W obliczu zagrożenia szukają raczej informacji niż rozrywki, bo to zwiększa poczucie kontroli. Niewykluczony jest również zwrot najmłodszych użytkowników w kierunku takich serwisów jak YouTube czy Netix oraz gier wideo.

To nie czas na imprezy

Lista Top 200 nie pozwala na wyciąganie denitywnych wniosków dotyczących liczby odsłuchań w ramach serwisu. Średnia wieku audytorium Spotify w poszczególnych krajach może być różna. W Polsce serwis przyciąga stosunkowo młodych słuchaczy i wielu wykonawców z Top 200 może być nierozpoznawalnych dla przeciętnego słuchacza powyżej 30. roku życia. Tym samym naszej uwadze może umykać zmiana zachowań użytkowników, którzy nie wybierają najpopularniejszych wykonawców.

Uwaga: to wciąż możliwe, że nawet przy spadkach odtworzeń w Top 200 użytkownicy serwisu łącznie spędzają na nim tyle samo czasu, co przed wybuchem epidemii. Jeśli założymy, że słuchają w tym czasie starych hitów (jak np. wspomniany „In the Air Tonight” Phila Collinsa) albo niszowych kapel, jak np. brytyjskie Daughter czy polskie Coals. Jest to jednak mało prawdopodobne.

Czy obserwowane zjawisko jest widoczne tylko we Włoszech? Co z Hiszpanią albo innymi krajami, których epidemia nie ominęła? 

W ostatnich tygodniach w takich krajach jak Niemcy, Hiszpania czy Wielka Brytania nie obserwujemy tak znaczącego spadku jak we Włoszech, ale nieznaczna tendencja spadkowa jest widoczna. Co ciekawe, w przypadku Polski i Hiszpanii poza spadkiem sumy odsłuchań możemy dostrzec również zacieranie się różnicy między liczbą odsłuchań w tygodniu i podczas weekendu. Być może spadki te wynikają z rezygnacji z piątkowych imprez.

A jak liczby odsłuchań w polskim Top 200 mają się do tych z minionego roku? Podobnie jak we Włoszech liczba odsłuchań podskakuje co piątek, aby w niedzielę osiągnąć tygodniowe minimum. Nigdy nie słuchamy najpopularniejszych piosenek tak intensywnie jak w okresie przedświątecznym, a apogeum osiągamy w Wigilię. Na szczycie listy od lat niezmiennie trzyma się „Last Christmas”.

Porównywanie słuchalności Top 200 rok do roku może być jednak mylące, bo Spotify jest rosnącą usługą i jego zasięg w różnych krajach się poszerza. Dobrze widać to na wykresie, gdzie pokazujemy różne kraje obok siebie. Polska - choć ma większą populację niż Szwecja - odnotowuje mniej odsłuchań Top 200. Potencjał jest znaczący. A więcej użytkowników oznacza więcej odsłuchań rok do roku.

W Polsce nie widać tak wyraźnego sezonowego wzrostu w okresie letnim jak we Włoszech. Wykres wzrasta niemal przez cały rok, co może być związane z wciąż rosnącą liczbą użytkowników. Poza świętami tylko premiery hitów potraą wywindować liczbę odsłuchań, czasem nawet o 100 proc. Dobrym przykładem może być premiera czwartego albumu Taco Hemingwaya albo wyprzedzająca zaledwie o dwa dni zakaz zgromadzeń publicznych premiera „Art Brut 2” rapowego duetu Pro8l3m.

Podobnie jak we Włoszech, choć nie w takim stopniu, w Polsce obserwujemy w ostatnich tygodniach spadek liczby odsłuchań. Po wprowadzeniu zakazu zgromadzeń masowych 8 marca zmniejszyła się również różnica między dziennymi odsłuchaniami w tygodniu i w trakcie weekendu. Spadek liczby odsłuchań w skali roku nie jest radykalny, ale widoczny.